sobota, 6 stycznia 2018

Książkowa Sobota - Katarzyna Berenika Miszczuk "Szeptucha"

Witajcie :)
Książkę przeczytałam jeszcze w starym roku, jednak zabrakło czasu na opublikowanie recenzji, więc nadrabiam to dzisiaj. Dziękuję Sandrze z bloga Rosa Czyta za organizację Book Toura, w którym miałam przyjemność wziąć udział. Jeśli jesteście ciekawi, co myślę o książce "Szeptucha" to zapraszam dalej.



Książka ma wygodną do czytania czcionkę i 352 strony.

Sam tytuł intryguje, a po otworzeniu książki jeszcze bardziej. Mamy do czynienia z bardzo intrygującym połączeniem. Akcja dzieje się w czasach współczesnych, jednak z kulturą pierwszych słowian. Osoby wierzą w bóstwa, mają imiona pradawne, jak Gosława, Sława, Mieszko i inne. Występuje zawód właśnie szeptuchy, czyli kobiety mieszkającej na wsi, do której schodzą się mieszkańcy, aby udzieliła rad. Często to porady dotyczące zdrowia, lecz zdarzają się też miłosne czy inne. Główną bohaterką jest Gosława, czyli młoda dziewczyna po studiach medycyny, która musi odbyć roczną praktykę u szeptuchy. Pomysł ten nie jest pomyślny, ponieważ ona chce zostać typowym lekarzem. Wyjeżdża do Bielin, w okolicach Kielc, wraz z swą przyjaciółką, aby odbyć ten przymus. Poznaje przystojnego mężczyznę o imieniu Mieszko. Ma nadzieję na związek, ponieważ jest samotna. Na wiosce właśnie dzieją się rzeczy magiczne i nie wygląda to tak jak sobie wyobrażała. Nigdy nie wierzyła w bóstwa - czy to się zmieni? Jaką moc będzie posiadać? Czy zwiąże się z Mieszkiem? Odsyłam do lektury.


Już po zapoznaniu się z imieniem bohaterki, wiedziałam że będzie to książka inna niż wcześniej czytałam. Z ciekawością przekładałam strony, aby dowiedzieć się co jest dalej. Fabuła świetnie zbudowana, ciągłe akcje, cały czas coś się dzieje i wciąga czytelnika. Bohaterowie charakterystyczni, dobrze wykreowani, łatwo ich zapamiętać i prawie każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę. Zawsze do książek fantastycznych, z magią w tle podchodzę z rezerwą, choć już sama nie wiem czemu. Już nie raz przekonałam się, że mi się ostatecznie podobają - to jednak biorę je na dystans. Tym razem było dokładnie tak samo, że całość była spójna, magiczna i kupiła mnie. Wyobrażałam sobie w czasie czytania jak mógł wyglądać świat tysiące lat temu. Zaś połączenie tamtych czasów z teraźniejszością było ciekawym doświadczeniem i działało na wyobraźnie. Nie jednokrotnie odpłynęłam myślami i wyobrażałam sobie jak by wyglądał współczesny świat, gdyby nie chrzest polski i powiem Wam, że kilka scenariuszy mi się w głowie pojawiło. Podsumowując spodobał mi się ten klimat na tyle, że z przyjemnością sięgnę po kontynuację. Bałam się, a nie było czego. 

Lubicie fantastyczne klimaty w książkach? Znacie autorkę?
Pa ;) 

6 komentarzy:

  1. Chyba nie jest to moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio wszędzie widziałam tę książkę :) ale chyba nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą książkę, mam nadzieję niedługo się za nią zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastykę czasem czytam, więc może i ta pozycja wpadnie w moje łapki któregoś dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki, mam ją dopiero w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczości tej autorki, ale jestem zapisana na ten sam Book Tour - na szarym końcu listy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger