sobota, 2 września 2017

Książkowa Sobota - Przedpremierowo Augusta Docher "Najlepszy powód, by żyć"

Witajcie :)
Było mi niezmiernie miło, kiedy Pani Monika mnie wyróżniła i zaprosiła do zrecenzowania przedpremierowo książki "Najlepszy powód by żyć". Autorki czytałam już książkę "Konkurs na żonę", która mi się podobała, a w kolejce czeka też "Bilet do szczęścia". Jednak dzisiaj nie o tym. Od kiedy otrzymałam książkę zastanawiałam się, czy mi się spodoba, ponieważ odniosłam wrażenie, że jest dość młodzieżowa. Czy miałam rację? A może się myliłam? Zapraszam do recenzji to się dowiecie. 



Książka ma wygodną czcionkę i 361 stron.

Poznajmy młodą dziewczynę Dominikę. Jak to nastolatka spotyka się znajomymi, przyjaciółką czy chłopakiem. Jej rodzice często się kłócą, ale nie chcą wyjawić przed nią powodu sprzeczek. Pewnego wieczoru ma nocować u przyjaciółki, jednak postanawia wrócić na noc do domu. Znów jest świadkiem sprzeczki, choć nikt o tym nie wiem. Ojciec dziewczyny wraca do domu pijany i dzieje się tragedia. Otóż chciał on spalić fotel w domu i wylał benzynę. Tam stała Dominika i to ona zaczyna się palić. Ona trafia do szpitala i walczy o życie, a jej ukochany ojciec do więzienia. Czy ktoś jej pomoże? Czy sama będzie chciała walczyć? Jak potoczą się jej losy? Odsyłam do książki.

Przyznaję szczerze, że miałam ostatnio pewną niemoc czytelniczą. Jakoś nie ciągnęło mnie do otwierania książek i zagłębiania się w ich świecie. Jednak teraz wiem, że niemoc została pokonana, dzięki tej historii. Już od pierwszych stron mnie pochłonęła ta opowieść. Byłam ciekawa co jeszcze skrywa historia Dominiki i kibicowałam jej. Na prawdę ją polubiłam, wyobraziłam ją sobie jako realną dziewczynę i współczułam. Sama jako dziecko miałam poparzoną nogę, więc wiem jak to jest i dzięki temu wyobraźnia miała lepsze pole do popisu. W każdej możliwej chwili sięgałam po książkę, aby przeczytać chociaż kilka zdań. Opowieść uświadamia nam, jako czytelnikom, jak czasem ciężko podnieść się, gdy życie stawia nam kłody pod nogi. Młoda osoba, ciężko okaleczona ranami, miała więcej powodów do śmierci niż do życia. Niejednokrotnie w naszym życiu jest podobnie, lecz nie można się poddać, choć to nie łatwe. Jest to na pewno historia, której nie da się zapomnieć zaraz po odłożeniu książki. Po prostu autorka mnie oczarowała fabułą i idealną kreacją bohaterów. Wiem, że nie raz polecę tę pozycję do przeczytania. Odpowiadając na pytanie ze wstępu, myliłam się co do tej pozycji. Jednak myślę, że młodzi ludzie też jak najbardziej mogą ją przeczytać, a tym bardziej, gdy są na jakimś życiowym zakręcie. Może pomoże im wyciągnąć wnioski z danej sytuacji.

"Czasami potrzebujemy samotności, żeby przetrawić pewne sprawy, przegryźć je w sobie, przemilczeć i przeżuć, nieraz aż do mdłości."
Książkę zgłaszam do wyzwania: "Czytam, bo polskie" i "Czytam, ile chcę". 

Książka ma premierę 27 września, ale już dzisiaj możecie zamówić ją w przedsprzedaży w Empiku.

Lubicie opowieści grające na naszych emocjach?
Pa ;)

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię twórczość tej autorki właśnie za te emocje. Tytuł mam na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi się podoba, chętnie ja przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem przekonana, czy to pozycja dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Lifestyle by Agnieszka , Blogger